lis 11 2007

quelle déception...


Komentarze: 0

mysle ze jedyne co sie Panu udalo trafnie stwierdzic na moj temat zostalo powiedziane podczas pierwszej rozmowy. 'wredna sucz.' i trzeba bylo przy tym pozostac... niezaleznie od faktow. heh.
z e r o  p o z n a n i a.
zrozumienia ponizej zera. uh.
smutne to troche. nie?

nie lubimy rozczarowan.
nawet takich z wzajemnoscia... heh.

i co prawda ponawiam ze
'kobiety niekochane twardnieja...
kobiety niekochane usta zaciskaja.
w nieduza waska kreske je zmieniaja.
odwracaja twarz gdy na ulicy ktos kogos caluje za dlon trzyma.
ucza sie jak nie dzielic sie tym co w nich najglebiej.
czekaja..
przerazliwie czekaja.
przestaja marzyc.
kobiety niekochane twardnieja...'

ale troche gitarry i brzdek metalu i psychika w pionie. o!

sofcik lajcik.

(cindafuckin'rella)

'men are for pleasure. not for life...' i tego bede sie trzymac.

a tak poza tym to NieChceMiSie

 

safety.pin : :
Do tej pory nie pojawił się jeszcze żaden komentarz. Ale Ty możesz to zmienić ;)

Dodaj komentarz