maj 24 2005

theatre...


Komentarze: 2

<zazenowanie...>
dwa telefony komorkowe...
glosne szepty...
krzakniecia...
oklaski w samym srodku...
glupie komentarze...
bulwersacja...
przykry rechot po kazdym niecenzuralnym slowie...
i jak tu chodzic do teatru...?!

w kazdym razie...
<sex drugs rock'n'roll...>
again... :)
'przeciez dobrym ludziom zdarzaja sie zle rzeczy...'

safety.pin : :
mtz
25 maja 2005, 10:31
wlasnie dlatego zawsze chodzilam sama,a nie z cala banda szkolna.
Dziadek
25 maja 2005, 08:35
Ja nie chodze do teatru ,bo taki nieokrzesany barbarzyńca jak ja zasypia na spektaklach :] Ale przynjamniej było ciekawie niż zwykle :D

Dodaj komentarz