gru 17 2002

granica przyjazni...


Komentarze: 2

zastanawiam sie w ktorym miejscu znajduje sie granica miedzy przyjaznia miedzy dziewczyna a chlopakiem a zwyklym zwiazkiem... wydawalo mi sie to oczywiste ale powoli przestaje... czy przy nadmiernym kontakcie fizycznym? a moze to nie zawsze jest niepotrzebne do nazwania kontaktow zwiazkiem? wiem ze niby jedno nie wyklucza drugiego (na szczescie) ale chcialabym TO wiedziec... zaczynam watpic ze cokolwiek wiem... czy w momencie w ktorym pojawia sie cos takiego jak zazdrosc czy tesknota to jeszcze jest tylko przyjazn? chyba tak ale... ale kiedy przestaje byc? jak to poznac? moze dopiero w momencie pozadania konczy sie przyjazn... a moze w momencie w ktorym wszyscy znajomi uwazaja ICH za pare... moze... a moze nie... moze wogole nie istnieje cos takiego jak przyjazn miedzy dziewczyna a chlopakiem? a moze nie istnieje cos takiego jak milosc? moze jest tylko PRZYZWYCZAJENIE... nie mam pojecia chociaz tak bardzo staram sie znalezc odpowiedz na te pytania...

safety.pin : :
18 grudnia 2002, 07:50
Moja garnica przebiega wzdłuż tego czy moje sprawy są dla niego bezinteresowne, jeżeli tak, to moge sie cieszyc przyjaźnią, lecz gdy on zaczyna sie wtrącać, ciekawi go moje życia, (myśli że mnie przeczyta od tak...wrrr)zaczyna sieinteresować to należy z tym skończyć, bo chłopak sie łudzi że dostanie więcej (hi hi hi)
anarchysta
17 grudnia 2002, 20:47
Przyjaźń między ch a dz...... jest lepsha od miłości... a jeśli wshyscy uważaą że ci ze sobą chodzą..... to są w wieeeeeeellllllkkkkkiiiiiim błędzie,......... i naprawdę to o niczym nie świadczy... gdzie jest granica nie wiem..... każdy wyznacza własną...... PozdroofkA

Dodaj komentarz