Archiwum 28 listopada 2002


lis 28 2002 psy...
Komentarze: 2

'zawsze warto byc czlowiekiem... choc tak latwo zejsc na psy...' (dzem 'autsajder') i co to ma znaczyc? nie rozumiem... ZCHODZIC NA PSY... czy cos w tym zlego? dla mnie psy sa wiecej warte od ludzi! widzieliscie kiedys psy gryzace sie bez powodu? z nudow? a moze dla zabawy? ja nie... a moze dla psa smieszne jest jak moze ugryzc czlowieka? nie? to dlaczego dla czlowieka smieszny jest skamlacy pies? zalosne... ludzie sa zalosni... chociazby przyklad z 20.11 (r.i.p. piesku!)... ile ludzi musi przesc obok cierpiacego zwierzaka zeby ktos wreszcie zdecydowal sie COKOLWIEK zrobic? i nie chodzi mi tu o kopniecie czy dobicie... dalczego ludzie uwazaja ze zle jest ZEJSC NA PSY? czy ONI (my?) na prawde uwazaja sie za istoty inteligentne, myslace, wielkoduszne... wrecz doskonale?!?! ja sie za taka nie uwazam... i nie zgadzam sie ze swierdzeniem (slyszanym wiele razy chociazby na jakies glupiej religii pare lat temu) ze zwierzeta nie maja uczuc! sadze maja i to wiecej od nas... przez moment chcialam napisac ze maja bardziej ludzkie uczucia ale to by bylo zaprzeczenie samej sobie... czy LUDZKI znaczy DOBRY? dla mnie nie bardzo! wiec czy NIELUDZKI CZLOWIEK jest w koncu negatywne czy pozytywne? nie wiem... nie bede tego analizowac bo nie o to mi chodzi i zbytnio moglabym sie pograzyc ale wiem ze wolalabym ZEJSC NA PSY niz byc LUDZKA...
czsem nawet WSTYD BYC CZLOWIEKIEM...!

safety.pin : :