Archiwum grudzień 2002


gru 29 2002 poklocilismy sie...
Komentarze: 7

dzisiaj wieczorem mielismy sie spotkac... napisal smsa - prosil o cos... nie moglam spelnic jego prosby (nie to zebym sie chciala tlumaczyc - nie moglam i juz!)... poklocilismy sie... czuje ze juz nigdy nie bedzie tak jak bylo... gdzies we mnie tkwi jakas nutka nadziei ale boje sie ja uwolnic... boje sie jeszcze bardziej rozczarowac... rycze...

safety.pin : :
gru 28 2002 we were soldiers...
Komentarze: 2

wlasnie obejrzalam 'we were soldiers...(and young)'... oczywiscie (jak to zwykle ja) musialam sie poryczec ale niewazne...
wietnam... rzez... nasuwaja mi sie tylko dwa pytania: 1 - dlaczego? 2 - po co?
sadze ze na zadnie z nich nikt mi nigdy nie odpowie...

safety.pin : :
gru 28 2002 mtv...
Komentarze: 1

wczoraj ogladalam film ale jak to w naszej kofanej tv co 15 minut mialam 5minutowe reklamy... w tym czasie postanowilam sobie 'poskakac' po kanaach muzycznych... znalazlam 4: mtv vive vive polska i onyx... i co sie okazalo? ze na wszystkich tych kanalach nonstop leci hh na zmiane z drumem i czystym plytkim popem! pani lawinge (do ktorej charakteru mam niewiele - gorzej z tym co spiewa) szakira agilera i panowie tacy jak karter czy eminem nie omijajac zespolow: wengabojs bakstet bojs czy innych o ktorych nawet wczesniej nie slyszalam... czy to nie straszne?!?! nie ma nawet czego posluchac... pozniej jeszcze jak dzwonilam do kolezanki to pstrykalam po takich kanalach... w sumie widzialam wczoraj 2 ciekawe (jeden - w miare drugi - bardzo) teledyski: 1 - rem - losin' my religion 2 - cranberries - zombie... i nic wiecej! znaczy sie byl jeszcze jeden fajny teledysk... tak - po wylaczeniu dzwieku byl nawet bardzo fajny ;) tak wlasciwie to muzyka nawet byla znosna (pop - owszem - ale jak na pop to bardzo dobry)... tylko nie pamietam co to bylo... no ale przez caly teledysk czlowiek szukal CZEGOS a caly czas byla nad nim deszczowa chmura... ciekawe... czy to znaczy ze wiekszosc spolecznosci slucha TAKIEJ muzyki? czystego popu i zalosnych drumoof...? echhhh...

safety.pin : :
gru 27 2002 zartowalam...
Komentarze: 4

co do tych marzen... ja tylko zartowalam... to byl taki maly przeblysk optymizmu ktory zanikl wczoraj wieczorem...
juz wszystko ok... a wlasciwie to nie ok... juz wszystko normalnie... szkoda ze OK i NORMALNIE nie wystepuje razem... przynajmniej nie w moim zyciu...

tak przy okazji - dostalam list od NIEJ... kolejny przeblysk optymizmu... ale ten nie zniknie!

safety.pin : :
gru 26 2002 to nie to samo...
Komentarze: 2

kartka a esemes to nie to samo... tak jak list i mail... doszlam do tego wniosku po swietach i po szale ta wysylanie zyczen... dostalam mase maili i esemesow z zyczeniami ale ani jednej karki... (pomijajac te od ciotko-wujkow adresowane do calej rodziny) wolalabym dostac chociaz 2 kartki niz tyle zyczen przez internet! duuuuuzo wieksza satysfakcja... tak wlasciwie to ja tez nie wyslalam ani jednej... nie bede sie tlumaczyc bo tlumacza sie winni. faktem jest ze zwyczaj wysylania kartek zanika... a szkoda... tak samo jak listy... mail... taaaak... TEGO pisze tak srednio conajmniej ze dwa dziennie a jak wysylam list to jest to wydarzenie! mam jedna przyjacioke do ktorej pisze recznie... mimo ze czasem piszemy do siebie esemesy ale obie twierdzimy ze to nie to samo... moze przed wymysleniem komorek bylo lepiej? moze przed wymysleniem internetu bylo lepiej? chociaz teraz nie bardzo wyobrazam sobie siebie OFFLINE...

safety.pin : :
gru 25 2002 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Komentarze: 1

MARZENIA SIE SPELNIAJA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! (chyba...)

safety.pin : :
gru 25 2002 i'm nuthin'
Komentarze: 0

ETHAN HAWKE - I'M NUTHIN'
I got a pothead mama, got a cokehead dad. 
I'm an ultramodern version of the American man. 
I don't feel good, but don't feel bad. 
Cause me you see, I'm nuthin
Ain't no republicrat, no demmican, they ain't nuthin in between. 
I'm sick of people talking about American dreams -that's all gone. 
Ain't nothin there for me cause me you see I'm nuthin.
I ain't left, I ain't right. 
People say I'm wrong before I was born. 
It was all gone. 
Don't even make sense that I wrote this song. 
Cause me you see I'm nuthin, I'm nuthin...
Don't want no big TV or no flashy garage, never would cut it in no corponate job. 
People see me coming - they say look at that slob cause me you see 
I'm nuthin, I'm nuthin.......


'...this is all we need. a couple of smokes. a cup of coffe and a little bit of conversation... you and me and 5 bucks...'

safety.pin : :
gru 25 2002 babcia pojechala...
Komentarze: 2

a ja sie ciesze... i tak mysle ze to wrecz przykre! wiec z jednej strony sie ciesze a z drugiej rozpaczam... to przeciez ONA powinna byc ta osoba z ktora chce sie dzielic szczesciem... z ktora chce rozmawiac... ktorej chce mowic WSZYSTKO... ktorej chce sluchac 24h/dobe... a nie jest... jest ta osoba ktora widze z przymusu... ktorej unikam... z ktora rozmowy ograniczaja sie do zwrotow grzecznosciowych... ktorej nie lubie i nie chce sluchac... ktora jest bardziej egocentryczna ode mnie! (a myslalam ze to niemozliwe ;P)
najbardziej przykre jest to ze oprocz NIEJ nie mam innej babci ani nawet dziadka...
moze cos tlumaczy ze tak wlasciwie nie jest moja babcia... tak biologicznie rzecz biorac... ale czy to powinno miec znaczenie? czy powinna mi to wypominac? czy powinna ciagle powtarzac jaka to ONA nie byla i dlaczego ja taka nie jestem? czy powinna ciagle gadac o TRUDNEJ MLODZIEZY do ktorej wg niej naleze?!?!?! nie wydaje mi sie... a moze to ja mam spaczone spojrzenie na swiat...?

safety.pin : :
gru 25 2002 bleeeeeee...
Komentarze: 3

zaraz zwymiotuje...!

safety.pin : :
gru 24 2002 nie lubie swiat...
Komentarze: 3

powiedzialam dzisiaj matce ze nie lubie swiat... poklocilysmy sie o to... nawrzeszczala na mnie ze nie mam prawa tak mowic bo to czas ktory sie spedza z rodzina! jak jej wygarnelam ze to glownie ona mimo zarzenia sie ze lubi swieta chodzi wiekcznie zmeczona w zwiaku z czym wyzywa sie na wszystkich wkolo troche sie uspokoila... potem zeszlo na niechciane dzieci... to bylo jeszcze gorsze! stwierdzila ze im tak dobrze... potem bezdomnie: wg niej sami sa sobie winni... i jak sie mam z nia klocic? zrezygnowalam... i tak wiem swoje... a swiat i tak nie lubie!

co to: da capo senza fine...? znalazlam w jakims wierszu... a wczesniej przy piosence 'knockin' on haven's door' w jakims spiewniku na necie...

safety.pin : :